Tuesday, January 22, 2008

Miłość puszczam z wosku...


Siemasz. Postanowiłem przerwać milczenie.
Niedługo, jak ogarnę parę rzeczy, wracam do pisania.
W formie różnorakiej, oczywiście o rapie dla takich nałogowców jak ja, co puszczają miłość z wosku.





Na dziś to tyle. Taka mała zapowiedź. 5tka. Niech rap będzie z Tobą gdziekolwiek idziesz.

1 comment:

Anonymous said...

Myślałem że ja mam tylko taką obsesję na punkcie rapu. I że tylko ja prowadze *log w RR. Myliłem sie.